Ormiańscy chrześcijanie walczą z deweloperem o utrzymanie kontroli nad ich zakątkiem Jerozolimy

Autor: David I. Klein
Opublikowano 5 grudnia 2023

[Wiadomości Religijne] Pośród trwającej wojny między Izraelem a Hamasem w Strefie Gazy w Jerozolimie toczy się kolejna bitwa pomiędzy małą, ale bogatą ormiańską wspólnotą chrześcijańską, ich własnym patriarchą i australijsko-izraelskim biznesmenem, o którym mówi się, że zamierza przejąć dzielnicę ormiańską Starego Miasta.

W zeszłym miesiącu sytuacja nasiliła się, gdy żydowscy osadnicy wspomagani przez psy i buldożery przerwali trwające od dawna protesty okupacyjne w miejscu znanym jako Cow's Garden, obecnie parkingu, gdzie biznesmen Danny Rothman planuje zbudować swój najnowszy hotel.

Firma Rothmana, Xana Capital Group, zawarła w 2021 roku tajną umowę z ormiańskim patriarchatem chrześcijańskim na dzierżawę części dzielnicy ormiańskiej, w tym części ormiańskiego seminarium teologicznego i kilku domów rodzinnych. Kiedy umowa została upubliczniona, lokalna społeczność zbuntowała się, ksiądz nadzorujący majątek kościelny został pozbawiony stanowiska, a przywództwo patriarchy Nourhana Manougiana zostało zakwestionowane.

„To ziemia, która od wieków należy do społeczności ormiańskiej” – powiedział Religion News Service Levon Kalaydjian, Ormianin urodzony w Jerozolimie. „To nie należy do patriarchatu i nie do niego, patriarchy, należy robienie z tym, co chce”.

Ormianie są obecni w Jerozolimie od IV wieku, kiedy Armenia stała się pierwszym suwerennym państwem, które przeszło na chrześcijaństwo. Niektórzy Ormianie z Jerozolimy wywodzą swoje dziedzictwo od pielgrzymów, którzy przybyli do świętego miasta niemal tak dawno temu, podczas gdy inni przybyli z byłego Imperium Osmańskiego, uciekając przed ludobójstwem Ormian w 1915 i 1916 roku.

Dziś najmniejsza z czterech części Starego Miasta w Jerozolimie, Dzielnica Ormiańska, jest uważana za odrębną od większej Dzielnicy Chrześcijańskiej, gdzie palestyńscy chrześcijanie mówią po arabsku i odprawiają kult w greckich kościołach prawosławnych i katolickich.

Około 2,000 Ormian, którzy mówią unikalny dialekt jerozolimski języka ormiańskiego i należą do Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, są reprezentowani przez Patriarchat Ormiański i zakon monastyczny Bractwa św. Jakuba, który działa jako minipaństwo opiekuńcze: Większość Ormian mieszka na terenach należących do kościoła i pracuje w kościele lub klasztorze .

W napiętej polityce kulturalnej Jerozolimy Ormianie są powszechnie uważani za najbardziej pokojową grupę demograficzną na Starym Mieście, utrzymującą dobre stosunki zarówno z żydowskimi Izraelczykami, jak i arabskimi Palestyńczykami. Ten wyjątkowy status komplikuje fakt, że znajdują się one na jednej z najcenniejszych nieruchomości w Ziemi Świętej.

„Kawałek ziemi, o którym mówimy, jest jednym z najważniejszych w mieście, jeśli nie w kraju i na świecie” – powiedział Setrag Balian, jeden z założycieli obecnego ruchu protestacyjnego. „Jakkolwiek uderzające może to zabrzmieć, to fakt”.

Dzielnica Ormiańska zajmuje najwyższy punkt Starego Miasta i leży wzdłuż głównej ścieżki prowadzącej od Bramy Jaffy do Ściany Płaczu i Dzielnicy Żydowskiej. Położone jest także przy jednej z nielicznych dróg dostępnych dla pojazdów na Starym Mieście. Krowy Ogród to jedna z niewielu niezagospodarowanych przestrzeni wewnątrz murów.

„Społeczność ormiańska żywiła się tą ziemią, a ormiańscy pielgrzymi przyjeżdżali tam, aby rozbijać namioty i przyczepy kempingowe” – powiedział Balian. „Pomijając fakt kulturowy i historyczny, że jest to dzielnica ormiańska, miała ona znaczenie gospodarcze; nasze życie zależało od tej ziemi.

„A dzisiaj, nawet jeśli chodzi o parkowanie, wszystko zależy od tego. W dzisiejszych czasach w gminach na całym świecie jednym z największych problemów jest kwestia parkowania, więc tego również nie należy lekceważyć – dodał.

To nie pierwszy raz, kiedy ktoś próbuje odebrać społeczności ormiańskiej kontrolę nad ziemią. Enver Pasza, osmański minister wojny, który był architektem ludobójstwa Ormian, rozważał kiedyś w Krowie Ogrodzie letni dom, podczas gdy pięciokrotny burmistrz Jerozolimy, Teddy Kollek, również nalegał, aby poprzedni patriarchowie zezwolili na budowę na tym terenie, wraz z wieloma innymi potencjalnymi inwestorami.

Żaden nie zakończył się sukcesem aż do podpisania umowy z Xaną w 2021 roku.

Umowa najmu na 49 lat umożliwi Xanie zbudowanie luksusowego kompleksu hotelowego nie tylko nad Krowim Ogrodem, ale także nad prywatnym ogrodem patriarchy i główną salą seminarium, w której odbywają się prawie wszystkie uroczystości wspólnoty, o łącznej powierzchni około czterech akrów. Umowa daje również Xanie jednostronne prawo do przedłużenia umowy najmu na kolejne pół wieku po upływie pierwotnego okresu, łącznie na 98 lat.

W zamian za patriarchat przewidziano ryczałt w wysokości 2 milionów dolarów i roczny czynsz w wysokości zaledwie 300,000 XNUMX dolarów – mniej niż w poprzednich ofertach i marną sumę za jedną z najcenniejszych nieruchomości na świecie, co doprowadziło do oskarżeń o przekupstwo i korupcję w umowie.

Zaostrzenie obaw społeczności jest profil dewelopera. Choć Rothman, nazywany także Rubinsteinem, od kilkudziesięciu lat zajmuje się turystyką w Izraelu, niewiele wiadomo o jego firmie z siedzibą w Dubaju, co utrudnia dociekanie o jej historii i posiadłościach.

Do porozumienia doszło także w czasie, gdy zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie na Starym Mieście i we wschodniej Jerozolimie znajdują się pod presją grup osadników żydowskich, próbujących przejąć kontrolę nad nieruchomościami w wyraźnym celu „judaizacji” miasta.

Patriarcha Manougian twierdził, że zarządca nieruchomości patriarchatu, Baret Yeretsian, wprowadził go w błąd w sprawie umowy, w wyniku czego pozbawiono go stanowiska i wygnano. Jerecjan trzeba było usunąć ze Starego Miasta pod ochroną policji w maju, w związku z protestami społeczności poza patriarchatem.

W październiku patriarcha odwołał porozumienie, twierdząc, że jest ono nielegalne, ponieważ nie zostało zatwierdzone przez Synod Bractwa św. Jakuba, ale dopiero po ponad dwóch latach wewnętrznych nacisków ze strony społeczności ormiańskiej.

Po odwołaniu patriarchat wydał oświadczenie, w którym podkreślił zagrożenie dla ormiańskiego charakteru dzielnicy, a patriarcha czasami przyłączał się do protestujących w Krowiem Ogrodzie.

„Lepiej późno niż wcale” – powiedział Kalaydjian.

Kontrowersje porównuje się do skandalu na Starym Mieście w 2005 r., kiedy grecki patriarcha Jerozolimy został odwołany po podpisaniu umowy o przekazaniu chrześcijańskich posiadłości w mieście skrajnie prawicowej grupie osadników żydowskich Ateret Cohanim, którą niektórzy uważali za koncesję na izraelskie projekty dotyczące nieżydowskich sektorów Jerozolimy. Jerecjan wskazał że Rothman jest świeckim Żydem, którego partnerem inwestycyjnym jest palestyński grecko-prawosławny chrześcijanin.

Ale 5 listopada uzbrojonych działaczy osadniczych pojawili się z psami i buldożerami, żądając rozpoczęcia budowy hotelu Rothmana. Balian oskarżył Rothmana i jego partnera o „tanią taktykę zastraszania” z wykorzystaniem „grup osadników, które nawet nie pochodzą z Jerozolimy ani ze Starego Miasta”.

Strategia nie zadziałała. „Jesteśmy obecni od 1,700 lat, przynajmniej na Starym Mieście. Nie jesteśmy gotowi się poddać w obliczu obecności uzbrojonych ludzi lub buldożerów” – powiedział Balian.

Równie ważna jest polityka wewnętrzna społeczności ormiańskiej. Zakwestionował zwolnienie Jerecjana, twierdząc, że usunięcie go ze stanowiska oznacza jedynie utratę przez patriarchat możliwości ukarania go. Zanim umowa została formalnie anulowana, Balian powiedział, że odrzucił wezwania do rezygnacji patriarchy, ponieważ stworzyłby to jedynie precedens, w którym patriarcha mógłby uchylić się od swoich obowiązków wobec społeczności.

Zamiast tego wierzy, że patriarchat, posiadający władzę i wpływ na życie Ormian w Jerozolimie, musi zaangażować świeckich menedżerów i włączyć społeczność w proces decyzyjny, przynajmniej w sprawach przyziemnych.

„Nie mówimy, że społeczność powinna decydować o wszystkim” – powiedział Balian – „ponieważ potrzebna jest ta struktura, potrzebna jest ta instytucja. To instytucja religijna i wszyscy do niej należymy. Ale pracujmy razem jako zjednoczony front”.