Muzyk Joe Troop publikuje piosenkę i wideo inspirowane wspieranym przez Episcopal schroniskiem dla migrantów

autorstwa Egana Millarda
Opublikowano 20 września 2021

Joe Troop gra na banjo podczas nabożeństwa eucharystycznego na świeżym powietrzu w la Casa de la Misericordia y de Todas las Naciones w Nogales w Meksyku. Zdjęcie: David Chavez

[Biskupiego Serwisu Informacyjnego] Dla muzyka ludowego Joego Troopa, wizyta na pograniczu amerykańsko-meksykańskim w 2019 roku otworzyła mu oczy na cierpienia, jakich doświadczają migranci próbujący przedostać się do Stanów Zjednoczonych. Dwa lata później wrócił do Nogales, miasta granicznego położonego między Arizoną a meksykańskim stanem Sonora, aby zostać wolontariuszem w schronisku dla imigrantów wspieranym przez Episkopal. To doświadczenie zainspirowało go do napisania piosenki.

„Miłosierdzie dla migrantów” – ostatnio w Rolling Stone – jest świadkiem cierpienia migrantów i błaga słuchaczy o empatię. Troop ma nadzieję, że piosenka, w której występują wirtuozi banjo Béla Fleck i Abigail Washburn, oraz towarzyszący jej film nakręcony częściowo w schronisku, zainspirują ludzi do poznania trudnej sytuacji migrantów i wspierać schronisko darowiznami.

La Casa de la Misericordia y de Todas las Naciones, po meksykańskiej stronie Nogales, zapewnia migrantom podstawowe krótkoterminowe zakwaterowanie, żywność i inne usługi za pośrednictwem partnerstwo ekumeniczne Diecezji Episkopalnej Arizony, lokalnej diecezji Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego w Ameryce i Konferencji Południowo-Zachodniej Zjednoczonego Kościoła Chrystusowego, wraz z Diecezją Kościoła Anglikańskiego Meksyku w Zachodnim Meksyku.

„To małe schronisko dla migrantów jest pokojowym ogniwem w bardzo brutalnym łańcuchu”, powiedział Troop Episcopal News Service, „i oferuje ludziom chwilę na zebranie myśli, przetworzenie tego, przez co przeszli”.

Troop, założyciel nominowanego do nagrody Grammy argentyńsko-amerykańskiego zespołu smyczkowego Che Apalache, został po raz pierwszy zaproszony na pogranicze przez pastora UCC Randy'ego Mayera, którego poznał podczas nauczania na obozie artystycznym. Powiedział, że Troop i jego koledzy z zespołu poszli z Mayerem na pustynię Sonora, gdzie byli głęboko poruszeni widokiem małych krzyży oznaczających miejsca, w których zginęli migranci. Historia, którą opowiedziano Troopowi o jednym krzyżu, szczególnie utkwiła mu w pamięci.

„Szczątki 16-letniego dzieciaka znaleziono na pustyni, tuż za wzgórzem od tego ostentacyjnego amerykańskiego McMansion, z basenem z wodą pompowaną z rzeki Kolorado, „Don't Tread on Me” ikonografię, tylko to okropne zestawienie” – powiedział Troop. Ten obraz był początkową inspiracją dla „Miłosierdzia dla migrantów” – wyjaśnił Troop. Obiecał, że wróci i zrobił to na początku tego roku z ekipą filmową, rejestrując materiał, który zostanie wykorzystany w teledysku do piosenki.

Troop przebywał w La Casa przez miesiąc, udzielając się jako wolontariusz i poznając migrantów. Uderzyły go trudne warunki panujące w schronisku: upał, skorpiony i niepewny dostęp do czystej wody. Ale był również pod wrażeniem opieki, jaką schronisko zapewniało migrantom.

Schronisko zazwyczaj przyjmuje migrantów na okres od kilku miesięcy do roku, ponieważ prawni partnerzy pomagają im ubiegać się o azyl i znaleźć sponsorów w USA. uciekają przed powszechną przemocą w innych krajach Ameryki Łacińskiej lub w poszukiwaniu środków do życia dla swoich rodzin. W lipcu Straż Graniczna USA zgłosiło prawie 200,000 XNUMX spotkań z migrantami wzdłuż granicy amerykańsko-meksykańskiej, najwyższa miesięczna suma od 21 lat.

„To bardzo bezpieczna przestrzeń” — powiedział Wielebny David Chavez, misjonarz diecezji Arizony ds. duszpasterstw granicznych. „Jest dużo serdeczności”. W ciągu dnia dzieci mają zajęcia szkolne i zabawy, a dorośli wykonują zadania dostosowane do ich zdolności i talentów, takie jak gotowanie czy prace w ogrodzie. Dostępne są usługi medyczne i psychologiczne, a pracownicy socjalni partnerów zajmujących się pomocą prawną spotykają się z migrantami, aby pomóc im legalnie wjechać do USA.

„Jest coś ważnego w przywracaniu rytmu, ze względu na chaotyczne historie, które słyszeliśmy o rozłączeniu”, powiedział Chavez ENS.

Zanim migranci dotrą na tereny przygraniczne, jest ich wielu odbyły już długie i niebezpieczne podróże, których życiu zagrażają surowe warunki i brutalne gangi.

„Migranci są ofiarami” – powiedział Troop. „Jest mnóstwo handlu ludźmi, tony gwałtów, tony przemocy, przemocy seksualnej, wymuszeń, wszystkiego, co można sobie wyobrazić pod słońcem.

„Jest naprawdę tak źle” – dodał. „Nikt nie wychodzi z domu, chyba że domem jest paszcza rekina. A domem dla tych ludzi jest paszcza rekina. Dosłownie muszą wyjechać, aby przeżyć”.

Troop zobaczył, jak La Casa zapewnia kompleksowe usługi przy ograniczonych zasobach i chciał pomóc, użyczając swojego głosu. Teledysk do „Mercy for Migrants” (który znajduje się na jego nowym albumie „Borrowed Time”) kieruje widzów do strona na jego stronie internetowej który wyjaśnia, czym zajmuje się La Casa i do czego zachęca ludzi przekaż darowiznę na rzecz ministerstwa ekumenicznego, które je wspiera.

„Jedną rzeczą jest być poruszonym; inną rzeczą jest otworzyć portfel i dać trochę pieniędzy” – powiedział Troop. „Kiedy przekazujesz darowiznę wielu organizacjom, nie jest to sprawdzane, więc nie wiesz, czy pomogą, ale w tym przypadku mogę to zagwarantować. Znam wszystkich zaangażowanych w ten proces. … Widzę łańcuch pieniędzy i wiem, do czego zostaną wykorzystane, i wiem, ile to będzie znaczyć w życiu ludzi”.

Chavez powiedział, że spodziewa się, że migranci pozostaną dłużej w La Casa z powodu polityki „pozostań w Meksyku” wprowadzonej przez administrację Trumpa, która zmusza osoby ubiegające się o azyl do pozostania w Meksyku, podczas gdy ich sprawy przechodzą przez system. Administracja Bidena próbowała zakończyć tę politykę, ale w sierpniu Sąd Najwyższy uniemożliwił to.

Jest wdzięczny, że Troop zwraca uwagę na konflikty, z jakimi borykają się migranci, i humanitarną misję ich ochrony.

Podczas trasy koncertowej w Chicago we wrześniu 2021 roku Joe Troop ponownie nawiązał kontakt z rodziną migrantów, którą poznał w schronisku w Meksyku. Rodzina uzyskała azyl w USA i przyjechała na koncert Troopa do Chicago. Zdjęcie dzięki uprzejmości Joe Troopa

„Jak powiedział Joe, mamy nadzieję znaleźć tę przestrzeń w szerszym świecie, aby ta historia mogła [pomóc ludziom] przemyśleć trudną sytuację, ale także obecność, uzdolnienia i uściski naszych migrujących sąsiadów” — powiedział Chavez.

– Egan Millard jest asystentem redaktora i reporterem Episcopal News Service. Można się z nim skontaktować pod adresem emillard@episcopalchurch.org.


Tagi